Zapomniana secesja

Chciałabym przez chwilę pobyć adwokatem kobiecej, kapryśnej i trochę zapomnianej secesji. Minęło już ponad 100 lat od czasu Art and Craft. To miłe, że właśnie w Anglii narodził się ten ciężkostrawny styl, ten najbardziej nienaturalny naturalizm. Secesja to styl mieszczańskiego dostatku w krainie mchu i paproci. Gałązki, kłącza, zboża, kwiaty, wiatr we włosach i szarpiący ubrania- to jej dekoracyjne motywy. Secesja królowała tuż przed okresem industrializacji naszej rzeczywistości. Być może dlatego wydaje się nam tak niedzisiejsza. Trochę później Adolf Loos, walczący z secesyjnym ornamentem, wprowadził nas w nowoczesność. A gabinetowe i męskie Art Deco było negatywem jej zmysłowości.
Jak prezentuje się secesja na tle nowoczesnych, współczesnych wnętrz? Dobrze łączy się z surowością loftu, dobrze wygląda na tle prostego minimalizmu i we wnętrzach historycznych. Ja bardzo secesję lubię: odwzorowuje przyrodę i zachwyca swoim rzemieślniczym wykonaniem, które dziś już trudno spotkać. Secesja wnosi pierwiastek kobiecy do naszych wnętrz, kobiecy wdzięk i nostalgię.
Polecam zwłaszcza obejrzenie secesyjnych szkieł projektu Tiffanyego i wazonów zaprojektowanych przez Emile Galle.
https://www.youtube.com/watch?v=dn1PHpfshok
https://www.pinterest.com/iwawrzynska/picturesque-romantic-art-noveau-style/